wtorek, 14 marca 2017

Recenzja kuracji Skinny Coffee Club

Już spory czas temu otrzymałam propozycję współpracy ze Skinny Coffee Club. Jak śledzicie mojego instagrama (garderobelove) to mogliście na bieżąco obserwować posty, które na ten temat publikowałam. Przyszedł jednak moment aby wszystko podsumować i zdać relację o całym programie.
Przeszło 2 miesiące temu otrzymałam od nich e-maila z zapytaniem, czy nie byłabym zainteresowana zostaniem ambasadorką i wypróbowaniem kuracji, która wspomaga odchudzanie. Odpisałam, że jasne, czemu by nie? Przesyłkę otrzymałam stosunkowo szybko. Jak na zagraniczną stronę, gdzie produkt się zamawia, paczka doszła w 5 dni, prosto do skrzynki. Więc nie musiałam się fatygować i biegać na pocztę bo to czasami naprawdę kłopotliwe.
Za pierwszym razem otrzymałam kuracje 28-dniową, a w 14 dniu miałam się przypomnieć, aby podesłali kolejną na następne 28 dni. Z kontaktem zarówno jak z dostawą tak jak pisałam wyżej nie było naprawdę żadnego problemu.




Na czym polega kuracja? Co zapewnia firma?
Jakie są efekty?

Na stronie głównej firmy od razu możemy zaponać się z poniższymi informacjami.

Widocznie chudsza już w 1 tygodniu kuracji.
Klinicznie zostało udowodnione, że kawa wspomaga odchudzanie.
Zobacz widoczne rezultaty w ciągu zaledwie jednego tygodnia.
Sprawdzone na ponad 75.000 ludzi.
Poprawia cerę- nadaje promiennego blasku.
Zwiększa poziom energii.
Proste, smaczne i nadaje szybkich efektów.

Stosowanie produktu:
jedna kawa dziennie. Najlepiej o stałej godzinie, z jednej łyżki.
Bez mleka i cukru.


Jak sprawa się miała w moim przypadku?
Na samym początku jak zaczęłam miałam ogromne kłopoty z regularnością picia.
Muszę się przyznać, że przypominałam sobie o wypiciu kawy z dwa, trzy razy w tygodniu.
Wszystko przez to, że po prostu kawy wcześniej nie piłam,
więc nie miałam wyrobionego nawyku picia z rana czegokolwiek ciepłego.
Dopiero pod koniec drugiego tygodnia przycisnęłam swoją systematyczność i zaczęłam pić kawę z rana codziennie.
Co mogę powiedzieć o smaku: zwykły smak kawy.
Jak lubicie to będziecie zadowoleni, gwarantuje
 Smak nie odbiega od kawy, którą pijecie aktualnie :)
No i zapach, który z rana towarzyszył przy zaparzaniu, był nieziemski!

Jak z efektami?
Na samym początku muszę powiedzieć, że pomimo regularnych treningów na siłowni moja waga cały czas stała w miejscu. Widziałam ubytki centymetrów, bo się na bieżąco mierzyłam, ale waga stała cały czas jak wryta. Po zaczęciu kuracji z zieloną kawą, po niespełna dwóch tygodniach zaczęłam dostrzegać spadki na wadze. W ciągu dwu miesięcznej kuracji waga spadła o 4 kg.
Moje przemyślenia są takie w tym temacie, że po prostu składniki, które kawa musi mieć w sobie, działają oczyszczająco na organizm, stąd też spadki :)

Dodam parę zdjęć, abyście mogli zobaczyć po kolei jak to wszystko wyglądało i jak jest teraz, ale chcę abyście byli świadomi tego, że najważniejszym czynnikiem mojej sylwetki jest dieta,
 którą trzymam, oraz 3-4 treningi siłowe w tygodniu. 
Kawę traktowałam jako suplement i sądzę, że jeżeli byście się zdecydowały na kurację, tak samo powinniście ją połączyć a aktywnością fizyczną i regularnymi treningami.
Nie oszukujmy się- cudów nie ma i nie ma co ich oczekiwać pijąc samą kawę :-)







Ogólna moja ocena to 8/10. Produkt bardzo fajny, estetyczny, smaczny.
WARUNEK: Połączenie go z aktywnością fizyczną.
Jeżeli same chcecie wypróbować i pozbyć się paru kilogramów, to mam dla Was 2 propozycje:

1) Możecie złożyć zamówienie przez skinnycoffeeclub.com i skorzystać z dożywotniego rabatu, używając kodu rabatowego 'garderobelove' na -20%.

2) Jeżeli koszt nie jest na Waszą kieszeń a naprawdę chcecie skorzystać z produktu, to zostało mi jeszcze jedno pełna, nieodpakowana saszetka. Czyli pełna kuracja na 28 dni. Koszt sklepowy to 130 zł, odsprzedam za 60 zł już z wliczonym kosztem wysyłki.
Zainteresowane proszę o wiadomość na: garderobelove@gmail.com. 

12 komentarzy:

  1. O Kochana ale masz figurkę, super brzuszek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. great!

    NEW BLOG ! please follow me : YOUNG BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Efekt widoczny:) Cena robi swoje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm... Kawa i odchudzanie ? ciekawe, muszę kiedyś wypróbować :D

    http://magdelblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie. Fajnie, że udowodniłaś, że aktywność fizyczna jest naprawdę niezbędna do zrzucenia brzuszka ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co ukrywać rzeczy oczywistych :)

      Usuń
  6. Ciekawy produkt, chociaż przyznam, że sama się go trochę boje jak wszystkich podobnych substancji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sylwetka progres <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/etui-na-telefon-jakie-wybrac.html

    OdpowiedzUsuń
  8. z Ciebie i tak chudzinka więc nie masz się z czego odchudzać :)

    OdpowiedzUsuń